sobota, 17 maja 2014

                                                         ROZDZIAŁ 9

Wyszłam zza drzwi ze łzami w oczach.
-Brooklyn...co się stało?

W tym momencie nie wytrzymałam. Wybuchłam płaczem i wtuliłam się w szatyna.
-Cii...w porządku.-Justin gładził ręką moje włosy.
-Powiedz kto ci to zrobił? Który huj podniósł na ciebie rękę. Powiedz tylko, jak wyglądał, już ja dopilnuję, żeby szybko zniknął z tego świata.
-Nie Justin.-mocno go objęłam.
-Nie pozwolę, żeby ktoś robił ci krzywdę- chłopak spojrzał mi głęboko w oczy.
-Ja...ja nie pamiętam jak on wyglądał.
-Powiedz mi...czy on zrobił coś jeszcze?
-Nie...ale mógł.
-Kurwa...to moja wina..Mogłem za tobą jechać...Mogłem coś zrobić...
-Nie...to tylko moja wina...Mogłam nie iść tym jebanym skrótem.
-Kochanie..-przejechał palcami po siniakach na mojej twarzy, co spowodowało lekki, krótkotrwały ból.
-Nigdy więcej nie pozwolę cię skrzywdzić...nigdy..

Justin przyciągnął mnie do siebie. Cały czas patrzyłam na podłogę. Chłopak uniósł mój podbródek i lekko cmoknął mnie w usta, co wywołało uśmiech na mojej twarzy.

-Dlaczego to zrobiłeś?'
-Co?
-Czemu mnie pocałowałeś?
-Nie wiem..-powiedział, po czym znowu mnie pocałował, tylko tym razem odrobinę mocniej.
Każdy następny pocałunek był coraz bardziej namiętny. Justin już miał zabierać się za zdejmowanie mojej piżamy, gdy odsunęłam się.
-Ja...przepraszam-powiedział Justin, po czym podszedł do mnie by mnie przytulić, lecz ja znów się odsunęłam.
-Przepraszam...po prostu przeszłam dziś za wiele..
-Ok rozumiem..

Justin spojrzał mi w oczy..Widziałam w nich smutek. Widziałam, jak patrzył na moje siniaki. Cały czas obwiniał się o to, co się wydarzyło. Nie chciałam, żeby tak było. Nie chciałam, żeby miał wyrzuty sumienia. To nie była jego wina. Na pewno nie jego.

Dotkęłam jego policzka.
-Justin...Nie obwiniaj się o to.
-Jak mam się nie obwiniać. To ja pozwoliłem ci wtedy pójść samemu. To ja za tobą nie pojechałem. To  ja nie zjawiłem się wtedy, gdy mnie potrzebowałaś.
-Nie...To moja głupota do tego doprowadziła.
-Dlaczego uważasz, że jesteś głupia?
-Jestem...jestem głupia, łatwowierna i lekkomyślna, a na dodatek brzydka.
-Głupia nie jesteś, lekkomyślna? Może trochę,łatwowierna? To chyba dobrze, że mi zaufałaś co nie? a brzydka? Nigdy żadna dziewczyna mnie tak nie podniecała jak ty.-zarumieniłam się...to było dość miłe..
....................................................................
Hej miśki<3 Jak wam się podoba rozdział? Awwww między Brook i Jussem iskrzy. <3/Magda

3 komentarze: