Justin POV
Gość przycisnął mi spluwę do głowy, gdy zza krzaków wybiegła laska, z którą tańczyłem na imprezie.
-Nie zostaw go!
Co ona tam kurwa robiła? Nagle zobaczyłem, jak dziewczyna spada na ziemię...Za nią satł Rick. Ten skurwysyn, który zawsze pojawia się w niewłaściwym momencie..
-No no..niezłą dupę sobie wyrwałeś Bieber-powiedział Rick
-Santiago...nie cackaj się z nim...trzeba go zabić-powiedział buc, który wciąż trzymał broń przy mojej głowie.
Właśnie wtedy wyjąłem broń z kieszeni i strzeliłem w nogę tego łysego debila. Padł na ziemię jak długi...zacząłem wzrokiem szukać Ricka...Idiota..uciekł. Mój wzrok skierowany był na leżącą na ziemi dziewczynę..Ockąłem się i podbiegłem do niej. Była zimna, ale jej serce wciąż biło. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do mojego auta.
Brooklyn POV
Obudziłam się z potwornym bólem w ramieniu...Nie wiedziałam kompletnie, gdzie jestem...wiem tylko, że leżałam w samochodzie Moje ciało leżało na miękkim siedzeniu...Prawdopodobnie skórzanym...Bałam się podnieść głowę...Bałam się, że jak zrobię jeden fałszywy ruch, coś mi się stanie. Jednak w końcu moja ciekawość nie wytrzymała i uniosłam lekko głowę. Zobaczyłam w lusterku chłopaka, z którym tańczyłam. Jego wzrok skierowany był we mnie.
-Dokąd jedziemy?-spytałam niepewnie
-Teraz ja tu zadaję pytania-warknął
-Dobrze...
-Co ty tam do cholery robiłaś?
-Nie wiem...po prostu usłyszałam strzelaninę i tak jakoś wyszło.
-Bardzo ciekawska jesteś co?
-Każdy normalny człowiek zrobiłby to na moim miejscu.
-Ja nie...nie jestem normalny?
-Nie wiem..nie znam cie..Chcesz zapytać o coś jeszcze?
-Nie
-Więc dokąd jedziemy?
-Zobaczysz.
-Idiota-powiedziałam pod nosem
-Co powiedziałaś?
-Jesteś idiotą!
-Posłuchaj suko!-Uratowałem ci życie! Równie dobrze mogłem zostawić cię na śmierć!
-Nie wyzywaj mnie!
-Ja mogę!
-O co ci chodzi?
-Zamknij się dobrze?! Nie mam ochoty już słuchać twojego irytującego głosu.
I tak zaczęła się nasza "burzliwa" znajomość
Hej kotkiii<3 Mamy 3 rozdział...Jak wam się podoba?/Magda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz